Wynton Marsalis we Wrocławiu

W ostatnich tygodniach Pru dość często gości w progach wrocławskiego Narodowego Forum Muzyki. Tym razem miała okazję wysłuchać fenomenalnej III Symfonii „Swing Symphony”, którą skomponował sam Wynton Marsalis. Było trębaczy wielu Pierwsze, co rzuciło się nam w oczy po przyjściu na koncert, to … średnia wieku. NIECO wyższa niż nasza. A to oznacza, że już na […]

Z cyklu: dzieci czytają

Nadia (rok i 8 miesięcy) chce usiąść na nocniku, ale oczywiście potrzebuje towarzystwa. Ja zajęta obiadem, więc proszę Borysa (3,2), by usiadł przy Drugorodnej i poczytał jej książkę, jak ona będzie próbowała coś wysiedzieć. Dzieciaki zgadzają się na taki układ, szybko zajmują strategiczne miejsca na i przy nocniku. Nadia próbuje wcisnąć bratu jakąś książeczkę o wróżkach, na co Borys śmiertelnie poważnym […]

Powrót do Zielonego Wzgórza

Jaka książka z dzieciństwa zapadła Wam najbardziej w pamięć? Ale taka przeczytana samodzielnie? Nie pamiętam, co było moją pierwszą lekturą, ale doskonale pamiętam, jak odkrywałam czar Zielonego Wzgórza. Ania była moją bohaterką przez ładnych kilka lat i wszystkie tomy książki. Chyba w IV klasie prawie się popłakałam, bo kazano nam napisać wypracowanie o Ani, a […]

Snarky Puppy we Wrocławiu

Dla Najlepszego z Mężów Snarky Puppy to nowoczesna orkiestra symfoniczna bez dyrygenta. Dla Pru – kilkunastu facetów z wielkim zamiłowaniem do muzycznych gadżetów, zderzania dźwięków i harmonii 😉 Dla nas obojga zespół ten łączy jedno słowo: FENOMEN. Dla wprawnego ucha Na koncert Snarky Puppy może przyjść każdy i jeżeli tylko jazz, funk i jazz-fusion nie przyprawia danego człowieka […]

Co daje mi macierzyństwo

Dzień Matki za pasem, więc dopadła mnie jakaś niepohamowana chęć, by podzielić się z Wami, co daje mi macierzyństwo.   Sprowokowała mnie do tego konstatacja mojej bezdzietnej Przyjaciółki, która po cierpliwym wysłuchaniu relacji z cyklu „A tymczasem Borys i Nadia …” – w którym to odcinku opowiadałam, jak to od tygodnia dzieciom się odmieniło i […]

Ferraty po sąsiedzku

Dawno, dawno temu popełniłam ogólny wpis o via ferratach, czyli ubezpieczonych stalową linką eksponowanych szlakach górskich. Chwilę trwało dopracowanie szczegółów dotyczących najbliższych nam ferrat, ale od czego są majówki 😉 Niestety kapryśna (nie)pogoda pokrzyżowała nam część planów, nie przeszliśmy wszystkich via ferrat, zatem na pewno coś jeszcze na ten temat w przyszłości na łamach DzikiegoEntuzjazmu […]

Nasza siedmioletnia fretka

W Wielką Sobotę nasza fretka – Chwila – skończyła 7 lat. A raczej oficjalnie je skończyła, gdyż nikt nie wie (niestety!) kiedy się urodziła. Można się tylko tego domyślać. Siedem lat do szmat czasu, a że fretka gatunkowo nie należy do gatunku długowiecznych (niestety :((((), tym bardziej chciałabym o tej naszej księżniczce napisać. I przy […]