Wrocław znany i nieznany

Zupełnie zapomniałam o atrakcji, jaka w każdy weekend czeka na pozostających we Wrocławiu lub odwiedzających nasze miasto. To darmowe spacery po Wrocławiu z przewodnikami miejskimi. Spacery, co warto podkreślić, tematyczne. Czyli można co tydzień zobaczyć coś innego 🙂 Fontanny, kolej, szkło, zegary, karczmy, sławni wrocławianie… I co tydzień creme de la creme, czyli Ostrów Tumski. […]

Pomysł na przygodę w lesie

Niektórzy stwierdzą, że bieganie po lesie jest passe. W dodatku jeszcze z kompasem i mapą (zamiast GPS) i – jakby tego wszystkiego było mało – nocą, to hardcore nie z tej ziemi. A jednak taka przygoda w lesie to sposób na sprawdzenie się w ciężkich warunkach i lubi ją coraz więcej osób. Nie myślcie jednak […]

Demonstracje i spacerki

Demonstracja pod ratuszem we Wrocławiu

Zakładając dwa lata temu Dziki Entuzjazm pomyślałyśmy ten blog jako miejsce dla nas czterech, byśmy – po tym jak przestałyśmy się spotykać często z przyczyn obiektywnych – mogły ze sobą wirtualnie porozmawiać. Z czasem wyłoniła się nieco inna wizja na to miejsce – postanowiłyśmy pisać o pozytywnych, entuzjastycznych rzeczach, które nas spotykają i którymi warto […]

Powrót do Zielonego Wzgórza

Jaka książka z dzieciństwa zapadła Wam najbardziej w pamięć? Ale taka przeczytana samodzielnie? Nie pamiętam, co było moją pierwszą lekturą, ale doskonale pamiętam, jak odkrywałam czar Zielonego Wzgórza. Ania była moją bohaterką przez ładnych kilka lat i wszystkie tomy książki. Chyba w IV klasie prawie się popłakałam, bo kazano nam napisać wypracowanie o Ani, a […]

Ferraty po sąsiedzku – blisko Polski

Dawno, dawno temu popełniłam ogólny wpis o via ferratach, czyli ubezpieczonych stalową linką eksponowanych szlakach górskich. Chwilę trwało dopracowanie szczegółów dotyczących najbliższych nam ferrat, ale od czego są majówki 😉 Niestety kapryśna (nie)pogoda pokrzyżowała nam część planów, nie przeszliśmy wszystkich via ferrat, zatem na pewno coś jeszcze na ten temat w przyszłości na łamach DzikiegoEntuzjazmu […]

Nasza siedmioletnia fretka

W Wielką Sobotę nasza fretka – Chwila – skończyła 7 lat. A raczej oficjalnie je skończyła, gdyż nikt nie wie (niestety!) kiedy się urodziła. Można się tylko tego domyślać. Siedem lat do szmat czasu, a że fretka gatunkowo nie należy do gatunku długowiecznych (niestety :((((), tym bardziej chciałabym o tej naszej księżniczce napisać. I przy […]