500+ działa – nie żartujcie, proszę!

Olśniło mnie niedawno, że na „dzikim” nie pochwaliłam się jeszcze, że będę mamą po raz trzeci 🙂 Tak, tak – dobrze czytacie – TRZECIE dziecko w drodze 🙂 A przecież to jest coś, co od pewnego lipcowego poranka napełnia mnie niesamowitą radością i pozytywną energią! Na szczęście moja kochana chrześnica zdopingowała mnie, by to zaniedbanie […]

Jesień przyszła – wyciągamy gry planszowe

Nie da się ukryć, że mamy jesień w pełnej krasie. Szkoda tylko, że nie złotą-polską, lecz taką brutalną od razu z deszczem, jednocyfrowymi temperaturami i porywistymi wichrami. A do tego jeszcze ta zmiana czasu! Cóż robić wieczorami? Ano można sobie zasiąść przy dobrej książce – i o tym też będzie wpis (na razie muszą Wam […]

Wrocław znany i nieznany

Zupełnie zapomniałam o atrakcji, jaka w każdy weekend czeka na pozostających we Wrocławiu lub odwiedzających nasze miasto. To darmowe spacery po Wrocławiu z przewodnikami miejskimi. Spacery, co warto podkreślić, tematyczne. Czyli można co tydzień zobaczyć coś innego 🙂 Fontanny, kolej, szkło, zegary, karczmy, sławni wrocławianie… I co tydzień creme de la creme, czyli Ostrów Tumski. […]

Demonstracje i spacerki

Demonstracja pod ratuszem we Wrocławiu

Zakładając dwa lata temu Dziki Entuzjazm pomyślałyśmy ten blog jako miejsce dla nas czterech, byśmy – po tym jak przestałyśmy się spotykać często z przyczyn obiektywnych – mogły ze sobą wirtualnie porozmawiać. Z czasem wyłoniła się nieco inna wizja na to miejsce – postanowiłyśmy pisać o pozytywnych, entuzjastycznych rzeczach, które nas spotykają i którymi warto […]

Sprawdzony sposób na gołębie

Nienawidzicie balkonów i parapetów zafajdanych ptasimi odchodami? Jeśli tak, to mam dla Was sprawdzony sposób na gołębie. Oto on. Niekastrowany kocur. Tak się składa, że Filemon ciągle może być ojcem. Mieliśmy taki epizod w naszym życiu, że bawiliśmy się w jeżdżenie z nim po pokazach kocich piękności, bo swego czasu był jedynym długowłosym niepręgowanym rudzielcem […]

Co daje mi macierzyństwo

Dzień Matki za pasem, więc dopadła mnie jakaś niepohamowana chęć, by podzielić się z Wami, co daje mi macierzyństwo.   Sprowokowała mnie do tego konstatacja mojej bezdzietnej Przyjaciółki, która po cierpliwym wysłuchaniu relacji z cyklu „A tymczasem Borys i Nadia …” – w którym to odcinku opowiadałam, jak to od tygodnia dzieciom się odmieniło i […]