Wynton Marsalis we Wrocławiu

W ostatnich tygodniach Pru dość często gości w progach wrocławskiego Narodowego Forum Muzyki. Tym razem miała okazję wysłuchać fenomenalnej III Symfonii „Swing Symphony”, którą skomponował sam Wynton Marsalis. Było trębaczy wielu Pierwsze, co rzuciło się nam w oczy po przyjściu na koncert, to … średnia wieku. NIECO wyższa niż nasza. A to oznacza, że już na […]

Snarky Puppy we Wrocławiu

Dla Najlepszego z Mężów Snarky Puppy to nowoczesna orkiestra symfoniczna bez dyrygenta. Dla Pru – kilkunastu facetów z wielkim zamiłowaniem do muzycznych gadżetów, zderzania dźwięków i harmonii 😉 Dla nas obojga zespół ten łączy jedno słowo: FENOMEN. Dla wprawnego ucha Na koncert Snarky Puppy może przyjść każdy i jeżeli tylko jazz, funk i jazz-fusion nie przyprawia danego człowieka […]

Siła kobiet

Tegoroczny Dzień Kobiet minął Pru bardzo koncertowo. Nie, nie. Wcale nie manifestowała, skandując wolnościowe hasła w rytm plemiennych tam-tamów, które dudnią obecnie jak Polska długa i szeroka. Niemniej przytupywała sobie w takt nośnych refrenów o feministycznej wymowie. Tak. Wieczorową porą we wrocławskim Imparcie zabrzmiało kilka utworów, które zagorzałe feministki mogłyby ze spokojem nieść na ustach. Za […]

Musicalów czar

Byłam, widziałam, usłyszałam. Tegoroczny „kosiarz” nagród filmowych – „La la land” – nie rzucił mnie wprawdzie na kolana, ale bardzo, ale to bardzo mi się podobał. Dla tych, co kochają jazz Właściwie chyba można zaryzykować stwierdzenie, że film będzie się podobał wszystkim, którzy kochają muzykę. Wszak to musical i do tego jeszcze tygiel konwencji i […]

Hity eski, których da się słuchać?

Czy to w ogóle możliwe? Owszem. Ale pod warunkiem, że usłyszy się je „nieco” przearanżowane. Swego czasu Najlepszy z Mężów tak właśnie zareklamował mi youtubowy kanał Scotta Bradlee. Nie wierzycie? Posłuchajcie sami. Hit ubiegłego roku bodajże: W wydaniu vintage brzmi tak A to kojarzycie? Można z tego wyłuskać coś takiego: Za starocie też się zabierają;)   […]

Co słychać u Prudencji? Wiosnę!

Tak, tak. „Wiosnę” słychać. A właściwie powinnam doprecyzować, że od kilku tygodni wnętrze naszego mieszkania wypełniają „Cztery pory roku” Vivaldiego. Znowu:) Vivaldi „The four seasons” recomposed by Max Richter Dwa lata temu trafiliśmy na tę płytę zaintrygowani kilkoma jej fragmentami, które usłyszeliśmy w radio. I od tamtej pory jest to bezdyskusyjnie jeden z naszych ulubionych […]