Podatki, ach podatki

Bardzo lubię kalkulatory. Zwłaszcza te, które pozwalają wyobrazić sobie coś, co na co dzień wydaje nam się dość abstrakcyjne. Dlatego niezwykle podoba mi się portal SprawdzPodatki.pl, na którym każdy może poglądowo zobaczyć, na co i ile pracuje. Po zakończeniu sezonu PIT-owego wręcz grzechem byłoby nie zajrzeć na taką stronę;) Polecam. Trzeba tylko oprócz podania zarobków netto, orientować się we własnych miesięcznych wydatkach (m.in. na żywność, paliwo, kulturę itd.). Wyniki – no cóż – odrobinę frustrujące, ale pozwalają uświadomić sobie skalę wydatków państwa i zagrożenia, jakie niesie przyszłość. Warto je też skonfrontować z „rachunkiem od państwa„.  I z przedwyborczymi obietnicami:)

 

 

Prudencja
W życiu i słowie ceni rozwagę, odpowiedzialność i konsekwencję. I poczucie humoru, choć talentu do opowiadania dowcipów Pan Bóg jej bardzo poskąpił. Gdyby tylko niemiecki nie ranił tak jej uszu, chętnie pomieszkiwałaby za zachodnią granicą. Ale tylko od czasu do czasu - bo z natury jest domatorką, która uwielbia polskie krajobrazy, historię i kulturę. Szczęśliwa żona, początkująca matka, spełniona kobieta (kolejność nieprzypadkowa).

2 Replies to “Podatki, ach podatki”

  1. Frustrujące to dla mnie było jak się za bardzo rozpędziłam z suwakiem i potem musiałam go drastycznie zmniejszać :'(

    1. Prudencja Z. Niemiec says: Odpowiedz

      A mnie najbardziej sfrustrowała liczba dni, w których pracujemy na utrzymanie państwa i na siebie;) Jakoś trudno mi uwierzyć, że przez te 30 dni pracy „na własny rachunek” uda mi się odłożyć sensowne oszczędności na pogodną starość;)

Dodaj komentarz