PORNO I DUSZNO

Wszyscy piszą o Teatrze Polskim w mieście W., nawet brytyjski Guardian, więc napisze i fro, ha! Uważa ona bowiem (fro, rzecz jasna), że takiego festiwalu obłudy dawno nie widziała, więc chce (znowu fro) chociaż tym krótkim wpisem mu się przeciwstawić.

Czy minister kultury, wicepremier tego rządu fro zdziwił? Czy powiedział coś, co by fro wstrząsnęło? Czy jego zachowanie jest zdumiewające? Nie. Nie spodziewała się fro bowiem niczego innego po profesorze socjologii (jak słyszała, dobrze ocenianym przez środowisko naukowe), który daje się za nos wodzić Jackowi czy tan Plackowi (fro nigdy nie odróżnia tych hultajów) i raz jest premierem technicznym, a innym razem kandydatem na prezydenta oraz pierwszym do wszelkich zaszczytów i orderów.

Czy fro jest zdumiona Krucjatą Różańcową? Czy oburza ją moher, katoterror itp.? Nie. Fro żyje dostatecznie długo na świecie (wciąż w Polsce) oraz w mieście W., żeby wiedzieć i widzieć, że takie środowiska istnieją i dobrze się mają. To jest faryzeizm w najczystszej postaci i wycieranie sobie gęby całym zastępem świętych z Najświętszą Panienką na czele, co na naszej ziemi pleni się szeroko, a w dodatku przez niektóre ruchy polityczne jest zasilane i wspierane.

Natomiast tym, co fro naprawdę oburza, jest wstrętny PR zrobiony przez TP, by sprzedać trochę więcej biletów i wypromować za darmoszkę swoje przedstawienie.

Zaczęło się od opisu na stronie teatru, że to spektakl dla widzów NAPRAWDĘ dorosłych, czyli od głupiego podkręcania, że niby widzowie dzielą się na tych lepszych, doroślejszych, którzy zrozumieją, oraz na debili, bigotów, dewotów,  ciemniaków i zaprzańców, do których ze sztuką wysoką nie podchodź, bo i tak nie pojmą.

Potem (albo równolegle, fro nie śledziła tego aż tak wnikliwie) była kwestia plakatu. Plakat jak plakat, ręka w majtkach, wielkie mecyje. Fb zabanował, bo firma kieruje się jakąś swoją polityką, nie zawsze dla nas czytelną, i nie wchodzi w subtelności, czy to jest prowokacja, dzieło sztuki czy pornografia. Wiele jest przykładów takich bezzasadnych działań, wystarczy pośledzić fb. Ale dla TP to był kolejny świetny chwyt marketingowy: patrzcie, sam Cukier się nam przeciwstawia, bo my jesteśmy tacy niepokorni i antysystemowi, że chcą nas prewencyjnie cenzurować.

Następnie były informacje, że w: sztuce zagrają aktorzy porno z Czech, bo w mieście W. nikt nie chciał się rozebrać (co oburzyło ludzi teatru, którzy wskazywali, iż kiedyś normą było, że to, co się dzieje na próbie, zostaje na próbie i nie jest publicznie roztrząsane); że na scenie dojdzie do pełnego aktu seksualnego na żywo; że na pianinie podczas przedstawienia będzie grał 9-latek, ale nie będzie miał żadnego kontaktu z aktorami porno, podczas TEJ sceny będzie siedział w garderobie het daleko, a w ogóle będzie pod opieką rodziców, którzy wszystko wiedzą i na wszystko się zgadzają.  Nikt nie zdementował tych doniesień, nikt się nie zająknął,  że to nie aż tak, że przesada, że kogoś poniosło itp. Fro miała wrażenie, że im gorzej, tym lepiej, im bardziej plują, tym TP bardziej zaciera rączki, bo bez żadnych specjalnych nakładów robi sobie reklamę nie tylko w mieście W., ale i w połowie kraju (jeśli nie w całym). Sukces kasowy murowany.

A jak się okazało, że jest 23 tysiące podpisów pod Krucjatą Różańcową, moherowi ninja jak przy „Golgocie Picnic”, wzburzeni radni, naciski z ministerstwa kultury (albo kultu), to TP był pewny, że się udało. Debilom w głowach namącone, idiotyzm ministra i jego formacji udowodniony, zadyma, telewizja, radio, wzmianki w gazetach są – jedziemy!  W dodatku po wszystkim pojawił się w mieście W. szef partii z kropką na przedzie, który się ogrzał w blasku fleszy i objawił jako jedyny obrońca wartości liberalnych. A miał powód, by przyjechać, bo dyrektor TP dziwnym trafem jest posłem partii z kropką, więc sprawa jest też polityczna. Jak to się przypadkiem świetnie składa!

Czy tylko fro widzi tu wstrętny PR, który bierze za cel kaleki umysłowe, żeby na ich instynktach (bo nie roztropności) zrobić sobie promo?

 

Foto: archer10 (Dennis) (60M Views) / Foter.com / CC BY-SA

fro
hasło przewodnie: rudy to nie kolor, rudy to charakter;
uwielbia: czytać, pisać, śpiewać, tańczyć i łazić po górach - jak to nastolatka ;)
chciałaby: umieć rysować i grać na gitarze;
ludzie: są dla niej niewyczerpanym źródłem inspiracji

Dodaj komentarz