Jopek, Arnalds i Napiórkowski – czyli co słychać u Prudencji

Polecę Wam dzisiaj płyty, w których niestety nie znajdziecie złotej, polskiej jesieni. Będzie nostalgicznie i bardzo melancholijnie, ale kto powiedział, że taka muzyka nie potrafi otulić, jak ciepły kocyk, gdy za oknem zaczyna się robić mgliście, dżdżysto i wietrznie? A tak właśnie na mnie działają „Minione” Anny Marii Jopek, „Chopin project” Olafura Arnaldsa i wiersze […]