Macierzyństwo w perspektywie naukowej

Ponieważ godzina „0” najwyraźniej zbliża się nieubłaganie, to Prudencji zdarza się poszukiwać dziwnych informacji. Na przykład, o której godzinie rodzi się najwięcej dzieci… I dzięki temu przypadkiem wpadłam na fantastycznego bloga – mataja.pl Jego Autorki – z zawodu Bardzo Uczone Panie Doktor Nauk Medycznych – świetnym językiem piszą o kwestiach związanych z szeroko rozumianym macierzyństwem. […]

Jak sroka w gnat

Słoneczko coraz mocniej przygrzewa, więc postanowiłam rozejrzeć się za jakimś sensownym mazidłem z filtrem UV, które mogłoby używać zarówno Dziecię nr 1, jak i Dziecię nr 2, które się wkrótce na świecie pojawi. Wyszłam bowiem z założenia, że Borys jeszcze z miesiąc pociągnie na tym, co nam się ostało z marcowego wypadu do Toskanii (aaachhh, […]

Małe szczęścia

Wiecie, co wzbudza mój prawdziwie dziki entuzjazm? Obserwowanie mojego pierworodnego. Jego uśmiechu, wciąż jeszcze nieporadnych kroków, upartego zdobywania nowych umiejętności, rozmazywania czekolady, jak już się do niej dorwie, na wszelkich możliwych płaszczyznach (choć – oczywiście – głównie w okolicach ust;)), zmieniających się rysów twarzy i kształtów pulchnego ciałka. Rozczula mnie jego gaworzenie (by nie rzec […]

Mój pierwszy raz, czyli o zostawianiu Dziecia z Babcią

W miniony weekend wybraliśmy się z Najlepszym z Mężów na rekolekcje dla małżonków. Czyli tylko we dwoje. No, po prawdzie, to we troje, ale powiedzmy, że chwilowo lokatorka brzuszka zbytnio nie przeszkadza nam w randkowaniu;) W przeciwieństwie do Dziecia nr 1, który pasjami uwielbia wtryniać się między nas, gdy się przytulamy czy chcemy spokojnie porozmawiać […]