Wolniej, nie zawsze znaczy bezpieczniej

Nie jestem zwolenniczką zaostrzania kar. Wierzę, że więcej można zdziałać, umiejętnie (to słowo jest oczywiście kluczowe) edukując społeczeństwo i prowadząc sensowną profilaktykę. Tylko, że na naszym rodzimym gruncie wciąż te dwa postulaty kuleją i są traktowane z pobłażliwością (zarówno przez decydentów, jak i obywateli). A surowe wyroki łatwiej nałożyć, zmierzyć ich efektywność, ba! – bywa […]