Ulotki wyborcze pod lupą vol. 2

Miał być kwiatek – i jest. Ostrzegałam, że to długi cytat, ale żeby wygodniej się czytało daję go tylko w cudzysłów, bez powiększania fontów i kursywy. Musicie wiedzieć, że w oryginale ktoś to złożył tzw. pisanką, czyli fontem imitującym pismo ręczne. Ani ono ręczne, ani czytelne. Na dodatek litery są białe na szarawym tle, a interlinia nieduża – wszystko razem sprawia, że ciężko się to czyta. I jeszcze ta treść! Jedziemy!

„Droga (zdrobniałe imię kandydatki),

Dokładnie 12 lat temu napisałaś do mnie, startując do rady miejskiej Wrocławia, prosząc mnie o głos. Zrobiłaś to jeszcze raz cztery lata później. Mój głos i mojej rodziny uzyskałaś.

Dziś wyjątkowo ja piszę do Ciebie. Po pierwsze aby Cię tym  razem uprzedzić. Po drugie podziękować, bo nie zawiodłaś. Po trzecie wreszcie by, powiedzieć, iż podjęłaś dobrą decyzję startując do senatu.

To, co mnie też cieszy, że po raz trzeci startujesz z tego samego okręgu. Że nie zmieniasz koniunkturalnie [podreślenie moje – babiszon] okręgów. W ten sposób i ja, mieszkając na Krzykach i moja mama, mieszkająca wciąż na Wróblewskiego, a także Marek, który ulokował się na Starym Mieście, będziemy mogli oddać głos na Ciebie.

Tym razem nie obędzie się bez biadolenia [nie za dużo tych zaprzeczeń? – babiszon]. Powiem szczerze: Twoja platforma obywatelska rozczarowała. Te cholerne taśmy, brak drogi do Kłodzka [w tym momencie szczęka mi zjechała – babiszon], kilka błędnych nominacji i porażka Bronka [tu leży szczęka i wygryza sobie miejsce do piekieł – babiszon] Komorowskiego to dla mnie zbyt dużo.

Zagłosuję na Ciebie bez wątpliwości. Zagłosuję na kogoś z listy PO do sejmu ale tylko dlatego, że alternatywy po prostu, zwyczajnie się boję. Nie chcę żyć w mojej ojczyźnie gdzie dominuje brak tolerancji, akceptowany jest szowinizm, gdzie zachowania bardzo chrześcijańskie nie są ważne dla tych, którzy o nich najczęściej mówią. [po poprzednim akapicie ten jest po prostu bez sensu i logiki – babiszon]

Powiem Ci wprost: dziękując za uratowany zabytek Pawilon Czterech Kopuł (wiem, że przekonałaś marszałka do zarezerwowania wkładu własnego), za ten przywrócony Jazz nad Odrą uratowany (ponoć rok przekonywałaś prezydenta i innych), za tą pracę społeczną w szpitalu klinicznym… ach nie wyliczę tych Twoich rozmaitych wysiłków. [ja zaś nie wyliczę tych wszystkich stylistycznych potworów, od których zęby same mi zgrzytają – babiszon]

Chciałam po prostu poprosić Cię byś podęła wysiłek zmobilizowania PO (wiem, że potrafisz), żeby była znów energetyczna, otwarta, komunikująca się z nami szaraczkami i…

No właśnie.. przekaż też swojemu mężowi, że Bruksela owszem ważna, ale Wrocław najważniejszy. [przypominam tylko nieśmiało, że chodzi o wybory do s-e-n-a-t-u  RP – babiszon]. Razem możecie w tym naszym kochanym miasteczku [co??? miasteczku??? miasto ponad 600-tysięczne to miasteczko??? – babiszon] naprawdę dużo. Poza tym nikt, jak Wy, nie zna i miasta i jego problemów tak dobrze.  [znowu nieśmiałe przypomnienie, że o senat chodzi – babiszon]

Mój głos masz, rodziny także. Dodam sąsiadów, znajomych a nawet przypadkowo spotkanych, bo wiem, że nigdy nas nie zawiodłaś. [o co chodzi z tym dodaniem? ja nie mam pojęcia – babiszon]

Twoja Ania”

Jakie mam uwagi ogólne:

  • list to oczywiście fake i nie trzeba za długo myśleć, żeby to rozszyfrować (niestety), czy nie lepiej byłoby, gdyby kandydatka napisała list do wyborców – a tak wyimaginowana przyjaciółka pisze do kandydatki, by ją poinformować, co ów kandydatka zrobiła w radzie miejskiej;
  • interpunkcja leży i kwiczy, pojęcia nie mam kto to pisał (a babiszon naprawdę nie jest wymiataczem interpunkcyjnym);
  • z ortografią też nie za dobrze – Platforma Obywatelska to w końcu nazwa własna i obowiązują tu ogólne zasady polszczyzny, czyli wielkie litery na początku każdego członu;
  • błędów stylistycznych to się nawet policzyć nie da;
  • czy taki tekst – pełen błędów, o słabej konstrukcji logicznej (np. związków przyczynowo-skutkowych między akapitami brak) kogokolwiek przekona?

A Wam jak się to cudo podoba?

Bo dzisiaj od znalazłam nową ulotkę kandydatki 😀 z komiksem w środku – chyba Wam podaruję, bo jest tyle innych ulotek, w których, drodzy Czytelnicy, dzieje się Sodoma i Gomora 🙂

Babiszon
Czyta i pisze przez cały rok. Najczęściej dla własnej przyjemności. Choć z pisaniem różnie bywa, "czasami człowiek musi".
W zimie jeździ na nartach, w lecie nurkuje i zdobywa szczyty (bynajmniej nie lenistwa, choć też się zdarza), ostatnio zagląda górom "pod spódnice", bo została taternikiem jaskiniowym.
Czasem coś zorganizuje, a potem się zachowuje, jak dyktator, żeby plan wypalił. Innych dyktatorów nie lubi. Cóż.
Słomiany zapał do wszystkiego od zawsze.

3 Replies to “Ulotki wyborcze pod lupą vol. 2”

  1. babiszonie, ten tekst z ulotki jest tak potworny, że nawet brak drogi do kłodzka mnie nie rozbawił, a powinien
    to jest tak straszne robienie z ludzi głupa, że brak mi słów, żeby wyrazić głębię mojego oburzenia
    najstraszliwsze jest to, że domyślam się, której kandydatki jest to ulotka, i robi mi to bardzo źle, bo to małżeństwo naprawdę zna nasze miasteczko, zna z takiej strony, o której istnieniu nawet nie chcemy wiedzieć, a może walnie przyczyniło się do tego, jak ono wygląda… smutek i żałość, ach, nie wyliczę, jak bardzo mnie ogarnęły
    zadam tylko retoryczne pytanie: dlaczego pani/pan/państwo sądzą, że ciemny lud to kupi? co zrobiliśmy, że macie o nas tak marne zdanie? gdzie daliśmy wam dowód, że jesteśmy debilami, którzy pozwolą się wam prowadzić na byle jakim postronku?
    a jako puenta będzie cytat z wieszcza:
    „co nam hańba, gdy talary mają lepszy kurs od wiary/wymienimy na walutę honor i pokutę”
    czemu to wciąż jest aktualne?

    1. Pytanie czysto retoryczne, droga Fro.
      Chyba wczoraj przeczytałam adekwatny artykuł – po prostu ktoś myśli, że społeczeństwo się „opamięta”, że kolejny raz można ludzi straszyć „wrogą opcją”, że w związku z tym kampanii można nie robić. No cóż, wybory prezydenckie pokazały, że takie położenie sprawy ma swoje konsekwencje.
      A ja mam takie przekonanie, że PO się po tej porażce już nie podniesie. Tak jak nie podniósł się SLD po porażce w 2004 (?).

  2. Prudencja Z. Niemiec says: Odpowiedz

    Oooo matulko kochana, ten kwiatek to prawdziwe anturium;)) Cudowny. Ale i ja mam coś do tego bukietu, ale musicie to na zdjęciu zobaczyć, bo mi nie uwierzycie;)

Dodaj komentarz